Mateusz Klinowski » dowiedz się więcejUrząd

Decyzja w sprawie Ogrodowej prawidłowa

Urząd
parking

Samorządowe Kolegium Odwoławcze za prawidłową uznały decyzję Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych negatywnie opiniującą możliwość sprzedaży piwa w restauracji Ogrodowa. Poprzednie, wydane przez burmistrz Ewę Filipiak, wygasło. Zgodnie z ustaleniami Gminnej Komisji zezwolenia na sprzedaż jakiegokolwiek alkoholu (nie tylko piwa) restauracja nigdy posiadać nie powinna.

W zeszłym roku portal Wadowice24 opublikował kilka nieprawdziwych artykułów dotyczących rzekomych represji, jakim miałem poddać Restaurację Ogrodowa i jej znanego z prasowych enuncjacji właściciela. Za nagonką lokalnego portalu stał oczywiście interes osobisty jego właściciela. Marcin Płaszczyca był asystentem poprzedniej burmistrz, a gdy w wyniku przegranych przez nią wyborów stracił stanowisko w Urzędzie, “dziennikarza” zatrudniono w Ogrodowej.

Restauracja korzystała na związkach ze środowiskiem byłej burmistrz, której zresztą w tej sprawie zarzuty postawiła Regionalna Izba Obrachunkowa, a sprawę skierowano do prokuratury. Skończyło się to wraz z objęciem przeze mnie stanowiska burmistrza miasta, kiedy zabrałem się m.in. za porządkowanie spraw miejskich parkingówAle wtedy właściciele restauracji zaczęli wojnę podjazdową z miastem używając do tego portalu Wadowice24 i lokalnych “blogerów”. Część z nich nagle… zaczęła w restauracji przesiadywać na piwie.

Jak się wkrótce okazało, było to działanie przemyślane, bowiem restauracji właśnie kończyło się pozwolenie na jego sprzedaż. Właściciele wystąpili więc o kolejne.

Wydanie zezwolenia przez burmistrza miasta opiniuje Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Wcześniej Straż Miejska wykonuje pomiar odległości od szkół, przedszkoli oraz kościołów. Sposób pomiaru i dopuszczalne odległości ustaliła przed laty Rada Miejska. Wbrew kłamstwom portalu Wadowice24 burmistrz nie ma na to żadnego wpływu. Komisja zezwolenie dla Ogrodowej zaopiniowała negatywnie, a właściciel restauracji postanowił je zaskarżyć.

Próbowano też prostackich forteli, jak choćby zasłonięcie jednego z wejść do lokalu i udawanie, że wchodzi się do niego od drugiej strony. Za rządów Ewy Filipiak, która w restauracji organizowała imprezy z urzędnikami, takie zabiegi dla różnych instytucji stojących na straży prawa okazywały się wystarczające. Ale ten czas już się skończył.

Choć restauracja nadal mogła sprzedawać inne rodzaje alkoholu, jednak właściciel zdecydował się interes zamknąć i ogłosił się ofiarą.

Tymczasem Samorządowe Kolegium Odwoławcze potwierdziło zgodność z prawem wydanego przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych postanowienia negatywnie opiniującego wniosek Ogrodowej o wydanie zezwolenia na sprzedaż piwa. W orzeczeniu podniesiono, że przepisy gminne są w tej sprawie jasne, a zarzuty podnoszone przez Ogrodową i Wadowice24 nie mają żadnego uzasadnienia. To kończy temat.

Wyrok SKO ws JAF

Orzeczenie SKO pokazuje, że prawidłowo stosujemy obowiązujące prawo – w tym przypadku uchwalone przez Radę Miejską za czasów mojej poprzedniczki. A przede wszystkim, co obiecałem mieszkańcom Wadowic, stosujemy je równo do wszystkich. Mam nadzieję, że dla mieszkańców jest widoczne, że w pracy burmistrza unikam osobistych pobudek i nie zgadzam się jednak na traktowanie w sposób preferencyjny wybranych przedsiębiorców, osób, instytucji. Z właścicielami Ogrodowej mam złe doświadczenia, bowiem wielokrotnie mnie pomawiali, a nawet pozwali do sądu za nagłośnienie prawdy o ich restauracji (prawomocnie przegrywając proces), pozwolenie na piwo z pewnością jednak by dostali, o ile ich lokal spełniałby obowiązujące wszystkich przepisy prawa.

Zdaje sobie sprawę, że za moją pryncypialność i stanie na straży praworządności w Wadowicach przyjdzie mi jeszcze wiele razy zapłacić, choćby w postaci kolejnych kłamliwych i pełnych nienawiści publikacji na Wadowice24. Ale przecież o uczciwe miasto właśnie walczyłem.

Na koniec pozostaje oczywiście pytanie, dlaczego restauracja dostała od Ewy Filipiak pozwolenie na sprzedaż alkoholu, skoro powszechnie wiadomo, że znajduje się ona za blisko szkoły? Na to pytanie każdy musi jednak odpowiedzieć sobie sam.