Mateusz Klinowski » dowiedz się więcejDziałania

Ruszył dworzec autobusowy. To dopiero początek

Działania
IMG_1942

Oddaliśmy do użytkowania dworzec autobusowy. Powstaje wreszcie nowoczesne centrum komunikacyjne miasta. Jest bezpłatny bus miejski, bezpłatne ubikacje, poczekalnia oraz aktualny rozkład jazdy.

Jeżdżę busami, pociągiem i rowerem. Busami do pracy dojeżdża moja zastępczyni i część urzędników. Na własnej skórze znamy komunikacyjne bolączki miasta. I chcemy je rozwiązać. We wpisie zatytułowanym „Porządek z busami i darmowa komunikacja miejska” przedstawiłem powody zmian w komunikacji na terenie Wadowic oraz nasze zamierzenia w dłuższej perspektywie czasu. W tym miejscu nie będę się więc powtarzał.

Każda zmiana wywołuje opór, zwłaszcza, gdy stanowi mentalną i organizacyjną rewolucję. A z takim posunięciem mamy właśnie do czynienia w Wadowicach. Część osób przestrzegała mnie przed dotykaniem tematu, na którym wyłożyła się moja poprzedniczka (Ewa Filipiak pewne zmiany planowała, ale z pomysłu wycofała się w 2011 roku pod wpływem nacisku kilku firm busowych, które w zamian poparły jej środowisko w wyborach do parlamentu). Nie po to jednak zostałem burmistrzem, żeby unikać tematów trudnych. Przeciwnie, mieszkańcy wybrali  mnie na stanowisko, ponieważ miałem ambitny program rozwiązania problemów miasta, które od wielu lat leżały odłogiem.

Komunikacja stanowi piętę achillesową Wadowic – miasta, w którym przecinają się dwie drogi krajowe, kolej prawie zlikwidowano (nasz wspólny protest uratował linie 117 przed zamknięciem!), a centrum przebudowano (w atmosferze afer) w sposób utrudniający poruszanie się po nim zarówno samochodów i pieszych.

Paradoksalnie, część mieszkańców szansę na poprawę sytuacji widzi w budowie fatalnie dla gminy zaprojektowanej Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, która przecinając Wadowcie na pół jedynie dopełni czarę goryczy i na zawsze pogrąży gospodarczo miasto – wbrew podsycanym przed każdymi wyborami od 2009 roku nadziejom. Droga omija bowiem tereny przemysłowe, które powinna obsługiwać, a wcina się w mieszkalne i rekreacyjne, które z kolei powinniśmy chronić. 

Rozkład jazdy wszystkich przewoźników – czekałem na to 15 lat

Plan rozwoju gminy, który przez ostatni rok opracowaliśmy, zakłada szereg kroków: od budowy ronda na ul. Konstytucji i Wałowej (właśnie kończymy jego projektowanie), drogi obwodowej wzdłuż Skawy (skasowali ją śniący o obwodnicy radni z Janasem i Korzeniowskim na czele, ale w zeszłym tygodniu Rada naprawiła ten błąd), po drogi rowerowe w cały mieście, system park and ride i przebudowę głównych ulic (jedna z nich – ul. Mickiewicza została niedawno oddana do użytku).

Istotnym elementem mojego planu jest przejęcie dworca PKP (tutaj sprawę opóźnia nowy rząd PiS) i organizacja tam nowoczesnego centrum przesiadkowego sprzęgniętego z dworcem autobusowym. Zakładam, że docelowo do Wadowic dojeżdżać będą Koleje Małopolskie realizując kursy co 1.5-2 godziny.

Pierwszy krok mamy za sobą. Publiczny transport samochodowy wrócił na dworzec – przestronny, z licznymi udogodnieniami dla pasażerów i przewoźników.

Oto, czym możemy się pochwalić:

  • dyspozytor i informacja telefoniczna
  • nagłośnienie dworcowe,
  • jednolity rozkład jazdy busów,
  • rozkład jazdy pociągów,
  • wiaty przystankowe z ławkami,
  • ogrzewana poczekalnia,
  • darmowe ubikacje (ewenement na skalę kraju),
  • miejsca parkingowe dla przewoźników (koniec z parkowaniem busów czekających na kursy po różnych kątach miasta, na co skarżyli się mieszkańcy),
  • miejsca dla taksówek,
  • miejsce do zatrzymania dla osób dowożących pasażerów (kiss and ride),
  • bezpłatny bus dowożący pasażerów do rynku (również ewenement).

Dzięki temu nie tylko jesteśmy w stanie – miasto przecież turystyczne – zapewnić godziwe warunki podróży mieszkańcom, ale również zadbać o terminowość świadczonych przez przewoźników usług. Sprawdzić, czy odjeżdżają i w jakich godzinach. 

Busy parkują na dworcu, a nie zajmują miejsca w mieście. Kierowcy mają gdzie zjeść i odpocząć.

Byłem na dworcu w dniach poprzedzających otwarcie oraz później. Kilka kosmetycznych i organizacyjnych zmian jest jeszcze koniecznych, ale wszystko ruszyło bez większych problemów. Choćby dla tego jednego posunięcia warto było zostać burmistrzem. A to przecież dopiero początek zmian…

Na koniec kilka słów o protestach. Pracownicy biur poselskich naszych wadowickich posłów  zorganizowali i prowadzili demonstrację, która zgromadziła ok. 30 osób, głównie właścicieli okolicznych sklepów zaniepokojonych spadkiem obrotów. Trudno po tygodniu oceniać, jak dotkliwe straty poniosą sklepikarze sprzedający w okolicy. Niewątpliwie jednak zyska gmina jako całość. 

Wczoraj spotkałem się z delegacją protestujących. Nikt nie chce powrotu do tego, co było, czyli wolnej amerykanki. Sklepikarze obawiają się jednak trwałego odwrotu mieszkańców od robienia zakupów na pl. Kościuszki. Być może odpowiedzią na to byłaby zmiana trasy obsługiwanej przez miejskiego busa i objęcie nią zamiast dworca największych osiedli mieszkaniowych? Wówczas ich mieszkańcy trafialiby docelowo na pl. Kościuszki. Na pewno nie zgodzę się na odwrócenie reformy, czyli uczynienie pl. Kościuszki przystankiem przelotowym. Tak przecież do tej pory – ze skutkiem wiadomym.

Swoją drogą, w dłuższej perspektywie widzę tylko jedno rozwiązanie dla centrum Wadowic. Jego przekształcenie się w zaplecze usługowe, kulinarne i kulturalne miasta, gdzie turysta może spędzić czas i wydać pieniądze (co obecnie ma miejsce w niewielkim stopniu). Dzisiaj pl. Kościuszki i okoliczne ulice zajmują się obsługą lokalnego ruchu pasażerskiego: spożywką, alkoholem, tanimi dzianinami. Wobec ekspansji sieci handlowych, w dłuższej perspektywie taka sytuacja nie ma szans się utrzymać – z busami czy bez. Proces zmiany gospodarczej będzie dla wielu przedsiębiorców bolesny, ale jest nieunikniony. A jeżeli rzeczywiście nastąpi, gospodarka miasta jako całość może na tym jedynie zyskać.

Za parę tygodni ocenimy doraźne skutki zmian (na te długofalowe poczekamy jeszcze lata) – jestem pewien, że bilans będzie pozytywny. W międzyczasie poprawimy to, co jest jeszcze do poprawy. Przede wszystkim oznakowanie i sprawy estetyki.